C-134 · 2020–2021 · Ślady in situ, współczesność i legendy (2020–2026)
Kawki, jerzyki i gołębie na strychu a harmonogram remontu
absurdy urzędniczewielka historia w małych zapisach
Grudniowy opis techniczny projektu elewacji zapewnia: „Na dzień wykonywania inwentaryzacji oraz projektu … nie stwierdzono występowania gatunków chronionych na budynku”, a jednocześnie każe zamontować „systemy zabezpieczające przed gniazdowaniem ptaków na gzymsach, u podstawy szczytu, w jego zwieńczeniu, w dolnych partiach tonda, na gzymsie wieńczącym portal”. Trzy miesiące później, 29 marca 2021 r., ornitolog z pracowni PRO ORNIS (Rokitnica pod Gdańskiem) obszedł dom z lornetką i zapisał: „W wyniku obserwacji stwierdzono wchodzenie dwóch par kawek Corvus monedula do otworów od strony frontowej w obrębie dachu, przy mansardach”.
Do tego doszły dwa gołębie miejskie, które „gniazdują na strychu, do którego nie było dostępu w dniu kontroli”, ślady po dawniejszych gniazdach wróbli oraz, wedle mieszkańców, jerzyki Apus apus. Te w marcu jeszcze nie przyleciały, więc ich miejsc lęgowych nie dało się wskazać. Przyczyna jest architektoniczna: „Konstrukcja dachu z licznymi mansardami powoduje, że znajduje się w nim duża liczba szczelin”. Szczeliny są w obrębie lukarn, „wolich oczu” i blacharki. Od ptaków zależał harmonogram remontu. Prace miały ruszyć od strony podwórza i przejść na front dopiero po zakończeniu lęgów kawek, około połowy czerwca.
Na likwidację siedlisk kawki i jerzyka trzeba było wystąpić o decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku (zezwolenia w naszych aktach nie ma; sprawozdanie mówi tylko, że jest konieczne). Po remoncie ornitolog zalecił kompensację: 2–3 budki dla kawek i 10–12 budek dla jerzyków (albo 5–6 podwójnych). Gołębiom, jako gatunkowi chronionemu tylko częściowo, nie wolno było zamknąć okienek na strych, „dopóki młode … nie opuszczą miejsca gniazdowania”.
Źródło: dokumentacja remontu 2020–21; dokumentacja remontu 2020–21
Pewność: .