C-195 · 1953–1964 · Dom kolejarzy: PKP i PRL (1945–2000)
Przepisy dozoru technicznego: dlaczego winda stała i dlaczego nie dało się jej legalnie naprawić
absurdy urzędniczetechnika i luksuswielka historia w małych zapisach
Jeden z mieszkańców zapytał, czy po wojnie dźwig stał z powodu awarii, czy dlatego, że nie miał go kto obsługiwać. Przegląd ówczesnych aktów prawnych pokazuje, że między 1945 a 1954 r. w Polsce nie istniał w ogóle organ, który mógłby dopuścić stary dźwig osobowy do ruchu. Dekret o Urzędzie Dozoru Technicznego z 26 października 1950 r. dźwigów jeszcze nie obejmował. Dopiero uchwała nr 998 Prezydium Rządu z 23 grudnia 1953 r. ustanowiła urzędowy dozór nad dźwigami. Nakazała ich rejestrację, badania odbiorcze i okresowe, wprowadziła zakaz użytkowania urządzeń niezgłoszonych i wyznaczyła terminy: dla dźwigów nowych do 31 XII 1954, dla pozostałych do 31 XII 1955 (inspektorat m.in. w Gdańsku).
Dźwigi „kolejowe”, w jednostkach podległych Ministrowi Kolei, miały być objęte dozorem odrębnym rozporządzeniem; jego wydania nie udało się potwierdzić. Zarządzenie Ministra Energetyki z 9 maja 1956 r. dodało, że użytkownik starego dźwigu musi sporządzić pełną dokumentację: rysunki, opis, obliczenia wytrzymałościowe lin w 2 egzemplarzach, książkę dźwigową według wzoru UDT i fabryczne zaświadczenia o linach. Termin dla urządzeń przedwojennych upływał 31 grudnia 1957 r. Wyjątek zrobiono tylko dla dźwigów mających książki rewizyjne polskich Stowarzyszeń Dozoru Kotłów; niemiecka „Revisionsbuch” (książka rewizyjna) z 1911 r. tego warunku nie spełniała.
Aby ruszyć windą, PKP musiałaby odtworzyć dokumentację obcego urządzenia sprzed półwiecza i wyszkolić uprawnionego windziarza (przed 1914 r. wymagano „Befähigungsnachweis” — świadectwa uzdolnienia do obsługi dźwigu, w 1963 r. — przeszkolenia). Dopóki sądzono, że windę zdemontowano po 1957 r., zbieżność z terminem 31 XII 1957 wydawała się znacząca. Orzeczenie z 1964 r. (C-219) temu przeczy: kabina stała na parterze jeszcze wiosną 1964 r., a PKP w 1962 r. zamierzało windę remontować, nie likwidować (C-220). Przepisy z lat 1953–57 wyjaśniają więc, dlaczego dźwig stał: bez rejestracji, dokumentacji i obsługi nie wolno było nim jeździć.
Jego zniknięcia nie tłumaczą. Przepisy zamknęły też drogę do naprawy: rzeczoznawca w 1964 r. powołał się na § 84 nowego rozporządzenia Ministra Górnictwa i Energetyki o dźwigach (1963). Siatkowe ściany szybu, jedna lina nośna, brak chwytaczy i obwodu alarmowego były już niezgodne z przepisami, a koszt dostosowania przekraczał cenę nowego dźwigu. Winda z 1910 r. nie miała prawa jeździć w 1957 r. i nie dało się jej legalnie naprawić w 1964 r. PRAWDOPODOBNE.
Źródło: raport kwerendy projektu § 4 (ISAP: MP 1954 nr 1 poz. 11; MP 1956 nr 22 poz. 280; MP 1956 nr 40 poz. 514; Dz.U. 1963 nr 46 poz. 258), src-pobrane/isap_9-A/; PKP 1963–65: Orzeczenie rzeczoznawcy o dźwigu… ✓
Pewność: treść przepisów i orzeczenia / PRAWDOPODOBNE związek z losem tej windy.