C-219 · 1963–1964 · Dom kolejarzy: PKP i PRL (1945–2000)
Orzeczenie o windzie z 25 IV 1964: producent, udźwig, stan
technika i luksuswielka historia w małych zapisachtropy w budynku
Najważniejszy powojenny dokument o dźwigu zachował się w tekturowej teczce z płóciennym grzbietem, którą we wrześniu 2026 r. przekazała mieszkanka (z prywatnych zbiorów”). Na naklejce: „POLSKIE KOLEJE PAŃSTWOWE / BIURO PROJEKTÓW KOLEJOWYCH W GDAŃSKU”, tytuł wpisany na maszynie „Orzeczenie stanu technicznego dźwigu osobowego w budynku mieszkalnym w Sopocie ul. Kościuszki 44”, inwestor „D.O.K.P. Gdańsk” (Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych), „Nr umowy 63-195”, rok 1964. Ten sam numer umowy nosi projekt przebudowy kotłowni (C-128), a z tego samego biura pochodzi inwentaryzacja z grudnia 1963 r. (C-113).
Orzeczenie jest więc trzecią częścią dokumentacji remontu kapitalnego domu PRAWDOPODOBNE. W środku trzy strony maszynopisu podpisane „Rzeczoznawca S.I.M.P. Dr inż. Zenon Głażewski, Gdańsk, dnia 25.04.1964 r.” (SIMP — Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Mechaników Polskich). Zlecenie: „Zgodnie ze zelceniem [sic] Zarządu Drogowego Nr. D4c/23223/112/63 z dnia 30 marca 1963 r. w sprawie kapitalnego remontu budynku mieszkalnego w Sopocie przy ul. Kościuszki 44, dokonano oględzin zainstalowanego tam dźwigu osobowego.” Dalej rzeczoznawca zapisał: „Na podstawie istniejących napisów stwierdzono: – Udźwig – 300 kG – Ilość osób przewożonych jednorazowo w kabinie – 4 – Producent: – Burekkart & Ziesler Maschinen Fabrik – Chemnitz” — to saksońska Maschinenfabrik Burckhardt & Ziesler z Chemnitz, z pierwszym członem nazwy przekręconym przez piszącego orzeczenie (fabryka maszyn, zał. 1865) PRAWDOPODOBNE (identyfikacja; „Ziesler” i „Chemnitz” nie zostawiają wielu możliwości).
Następnie opis urządzenia, znanego dotąd tylko z pustego pionu na rzutach: „dźwigiem osobowym jednokabinowym, napędzanym elektrycznie. Napęd dźwigu stanowi wciągarka bębnowa. Szyb zainstalowany jest w klatce schodowej. Ściany oddzielające szyb od klatki schodowej wykonane są z siatki stalowej o średnicy drutu 2 mm i wielkości oczek 26 mm. … Maszynownia boczna umieszczona obok podszybia. Kabina posiada ściany pełne, drzwi rozsuwne. Zawieszona jest na jednej linie.” Stan w kwietniu 1964 r. rzeczoznawca opisał tak: „Stanu technicznego i wymiarów kabiny nie można było ustalić, ze względu na to, że wewnątrz unieruchomionej kabiny na parterze znajduje się składowisko rupieci, a drzwi szybu zamknięte były na dodatkowy zamek /kłódkę/. To samo dotyczy podszybia, które jest wykorzystywane jako pomieszczenie piwniczne.” Kabina stała więc jeszcze siedem lat po okresie, do którego sięgają wspomnienia (C-116), ale maszyna była już rozebrana: „stan techniczny wciągarki kwalifikuje ją do wyzłomowania z powodu zdewastowania /brak silnika elektrycznego, zdemontowana tablica rozdzielcza, poodkręcane części mechaniczne itp./”.
Kto i kiedy wymontował silnik, dokument nie mówi. Orzeczenie potwierdza trzy wcześniejsze hipotezy oparte na poszlakach: napęd elektryczny (C-034, C-163), maszynownię dolną (rzut 1963) i to, że kraty Karstädta są ogrodzeniem szybu (C-132). Podaje też producenta dźwigu, którego wcześniej nie udało się ustalić (C-102). Jest ponadto pierwszym powojennym źródłem, w którym nieczynna winda służy za schowek. Zgadza się to z relacją o sąsiadce, która trzymała w windzie węgiel (C-192) WSPOMNIENIE-ZBIEŻNE.
Źródło: PKP 1963–65: Orzeczenie rzeczoznawcy o dźwigu… ✓; opracowanie projektu
Pewność: treść dokumentu / PRAWDOPODOBNE identyfikacja producenta i związek z dokumentacją 63-195.