C-220 · 1962–1968 · Dom kolejarzy: PKP i PRL (1945–2000)
PKP chciało windę naprawić: 20 000 zł w 1962 r., „taniej kupić nową” w 1964 r.; skąd legenda o „zabranej do renowacji”
pieniądzeabsurdy urzędniczerozbieżności źródeł, legendy
Akta długo nie wspominają o windzie (C-137), ale kolej nie spisała jej na straty od razu. Orzeczenie z 1964 r. (C-219) ujawnia wcześniejszy etap: remont dźwigu „przekroczyłby znacznie sumę 20.000 zł. przewidzianą na ten cel w »Protokóle Komisyjnego przeglądu budynku i urządzeń« z dnia 26.9.1962 r. sporządzonym przez Komisję D.O.K.P. Gdańsk”. Wynika z tego, że jesienią 1962 r. komisja Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych zaplanowała remont windy i zarezerwowała na niego 20 000 zł w ramach remontu kapitalnego domu .
Półtora roku później rzeczoznawca wyliczył, czego wymagałaby naprawa: „zakupienia i zainstalowania nowej wciągarki, – przystosowanie ścian i wymiarów szybu do odpowiednich przepisów zarówno Dozoru Technicznego jak i budowlanych – zainstalowanie nowych bwodów [sic] elektrycznych … – przystsoowania [sic] zawieszenia kabiny na dwóch linach nośnych i wymiany lin – … – remontu i ewentualnej wymiany całej kabiny – uzyskanie zgody Rejonowego Dozoru Technicznego na umieszczenie kabiny [sens: maszynowni] z boku podszybia – w razie nieuzyskania w/w zgody R.D.T., wybudowania maszynowni nad szybem.” Koszt „przekroczyłby znacznie” owe 20 000 zł, „a nawet koszt nowego dźwigu tej samej nośności”.
Wniosek: „Biorąc powyższe pod uwagę wydaje się celowym zamiast remontu zakupienie nowego dźwigu” — z nową obudową szybu i, w razie potrzeby, maszynownią na dachu. Nowego dźwigu nigdy nie kupiono: w 1968 r. windy już nie było WSPOMNIENIE, w 1988 r. inwentaryzacja mówi o „nieistniejącym obecnie dźwigu” (C-117), a dach do dziś nie ma nadszybia (C-200). Przyczyna nie jest znana. W grę wchodzą pieniądze, brak zgody dozoru albo zmiana planów remontu; akt PKP z lat 1964–68 nie mamy. Stąd zapewne wzięła się rodzinna legenda, że windę „zabrano do renowacji i nie wróciła” (C-116).
Przez dwa lata, 1962–64, kolej formalnie zajmowała się „remontem dźwigu”, w końcu wywieziono kabinę i resztki wciągarki, a obiecanego nowego urządzenia nie dostarczono HIPOTEZA mocna. Wersja o przeniesieniu windy do gmachu dyrekcji w Bydgoszczy jest wobec „wciągarki do wyzłomowania” bez silnika mało prawdopodobna PRAWDOPODOBNE. Brakujący „Protokół Komisyjnego przeglądu budynku i urządzeń” z 26 IX 1962 r. opisywałby pełny stan domu i jego urządzeń w 1962 r. To dziś najcenniejszy z poszukiwanych dokumentów powojennych (; pakiet zapytań do PKP i dozoru z 23 IX 2026:).
Skala kwoty: 20 000 zł to w 1962 r. równowartość ok. 12 przeciętnych miesięcznych pensji (1 680 zł wg GUS; tabela płac w materiały projektu) [ORIENTACYJNIE].
Źródło: PKP 1963–65: Orzeczenie rzeczoznawcy o dźwigu… ✓; opracowanie projektu § 5–7; wspomnienia mieszkańców
Pewność: treść orzeczenia / HIPOTEZA mocna mechanizm legendy.