Przejdź do treści

Odczyty, przekłady i opracowania na tej stronie przygotowała sztuczna inteligencja pod nadzorem ludzi — mogą zawierać błędy. Jak pracowaliśmy z AI →

Sopot · dawniej Schulstraße 44 · zbudowana 1909–1910

C-137 · 1912–2026 · Ślady in situ, współczesność i legendy (2020–2026)

Winda w dokumentach: ostatnia przedwojenna wzmianka z 1912 r. i orzeczenie z 1964 r.

rozbieżności źródeł, legendytechnika i luksus

Ostatnia przedwojenna wzmianka archiwalna o dźwigu osobowym w tym domu pochodzi z okresu tuż po jego uruchomieniu: odbiór w maju 1911 r. i zapisy o portierze, który „nadzoruje dźwig i ogrzewanie” (1912). W późniejszych dokumentach dźwig się nie pojawia, co sprawdzono w kolejnych zbiorach. W aktach gruntowych tomu II: 79 kart z lat 1921–29 i 58 kart z lat 1929–43 — „winda / kolej: brak wzmianek”. W dokumentacji powojennej z archiwów i teczek budynku: nie ma windy w wykazach PKP z 1950 r., w korespondencji 1955–59, w projekcie kotłowni z 1964 r., w kosztorysie remontu z 1989 r. ani w zestawieniu stolarki z 1989 r., gdzie policzono co do sztuki 13 nowych okien, 33 drzwi piwniczne i 109 drzwi płytowych — i ani jednych „drzwi szybowych” (C-118).

W dokumentacji z lat 2020–21 — sześć stron opisu technicznego dachu, osiem stron opisu elewacji, ekspertyza i projekt świetlika, sprawozdanie ornitologiczne, sześć arkuszy skanu 3D: ani jednej wzmianki o windzie, szybie czy maszynowni; jedyne słowo „dźwig” w całym komplecie oznacza dźwig samojezdny, czyli sprzęt budowlany. W bazach pełnotekstowych (przeszukanie bibliotek cyfrowych, sierpień 2026): 55 zapytań w archive.org, 20 w Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej, 81 numerów „Dziennika Bałtyckiego” w Bałtyckiej BC — żadnej wzmianki o dźwigu pod Schulstraße/Kościuszki 44; jedyny obiecujący trop (Carl Flohr z Berlina) okazał się sklejką dwóch fragmentów „Berliner Architekturwelt” (C-102).

Wyjątkiem są papiery PKP z lat 1962–64, przede wszystkim trzystronicowe orzeczenie rzeczoznawcy SIMP z 25 IV 1964 r. (C-219). Zachowało się w teczce Biura Projektów Kolejowych przechowanej prywatnie i przekazanej badaniom we wrześniu 2026 r. (z prywatnych zbiorów”). Ten maszynopis podaje producenta (Burckhardt & Ziesler, Chemnitz), udźwig, napęd, położenie maszynowni i stan kabiny. Z zestawienia wynika, że dokumenty odnotowują to, co sprawia kłopot albo kosztuje. Dopóki dźwig działał, nie było o czym pisać, a gdy stał bezczynnie, nie istniał administracyjnie.

Pisma o nim powstały dopiero wtedy, gdy w protokole komisji DOKP z 1962 r. pojawiła się kwota 20 000 zł na jego remont (C-220). Po decyzji o złomowaniu przez kolejne sześć dekad nie ma o nim wzmianek. Hipoteza, że kabina „pojechała do renowacji” do Dyrekcji Kolei w Bydgoszczy, jest wobec stanu maszyny w 1964 r. (wciągarka bez silnika, „do wyzłomowania”) mało prawdopodobna. Rozstrzygnąć to mogą tylko akta PKP z lat 1964–68 (zapytania do archiwów przygotowane 23 IX 2026 czekają na decyzję mieszkańców). Po dźwigu został pusty pion 115 × 281 cm, kraty Karstädta (C-132, C-200), trzy strony maszynopisu i cudze wspomnienie.

Źródło: raport kwerendy projektu § 1–2; opracowanie projektu § 7–8; opracowanie projektu, materiały projektu (podsumowania partii); metryczki dokumentacja remontu 2020–21, dokumentacja remontu 2020–21, dokumentacja remontu 2020–21, dokumentacja remontu 2020–21, dokumentacja remontu 2020–21 (wszystkie z adnotacją „brak wzmianek o windzie”); PKP 1963–65: Orzeczenie rzeczoznawcy o dźwigu… ✓

Pewność: (wynik negatywny kwerend; treść orzeczenia 1964).

Dokumenty, na których opiera się wpis