C-082 · 1934–1943 · Właściciele, pieniądze, urzędy (1915–1945)
Notariusz, który tydzień później „zna klientkę”, i bank dewizowy w domu zdrojowym
cytaty i narzekanialudzieabsurdy urzędnicze
Gdy 1 listopada 1934 r. Gertrud Gedanzig stawiła się w Gdańsku u notariusza dr. Curta Albrechta, by przenegocjować swój największy kredyt, protokół odnotował: „Die Erschienene ist dem Notar nicht bekannt.” → „Stawająca nie jest notariuszowi znana” — musiała okazać paszport z fotografią nr G 3212/30, wystawiony przez Prezydium Policji, Krajowy Urząd Paszportowy w Gdańsku 17 X 1930. Osiem dni później, 9 listopada, ta sama osoba u tego samego notariusza jest już „von Person bekannt” → „znana co do osoby”. Właścicielka przyjeżdżała do notariusza sama, bez ojca-pełnomocnika, więc w latach 30. zajmowała się sprawami kamienicy osobiście.
Drugi szczegół to papier firmowy jej wierzyciela z lat 1941–43: „Sparkasse der Stadt Zoppot — Mackensenallee 25/27 — Nebenstelle Kurhaus — Girokonto Nr. 515 Reichsbankhauptstelle Danzig — Fernsprech-Anschluß Sammel-Nummer 52051” → „Kasa Oszczędności Miasta Sopotu, Mackensenallee 25/27, filia w Kurhausie [domu zdrojowym], konto żyrowe nr 515 w Głównym Oddziale Banku Rzeszy w Gdańsku, telefon — numer zbiorczy 52051”; w piśmie z kwietnia 1941 kasa tytułuje się dodatkowo „Devisenbank” (bank dewizowy — instytucja uprawniona do obrotu walutami obcymi), a listy datuje z „Ostseebad Zoppot” → „kąpielisko morskie Sopot”. Miejska kasa oszczędności prowadziła więc filię w kurorcie, w budynku zdrojowym.
Źródło: AG II k. 187,0; k. 191,0; k. 214,0 (⚠ odczyt średni); k. 233,0 ✓
Pewność: .