C-070 · 1919–1923 · Właściciele, pieniądze, urzędy (1915–1945)
Opłata za pozwolenie budowlane: od 5 do 30 000 marek w cztery lata
pieniądzewielka historia w małych zapisach
Opłata za pozwolenie budowlane w sopockim magistracie jest jednym z czystszych mierników inflacji, jakie mamy, bo za każdym razem chodzi o tę samą czynność urzędową na tej samej posesji. Czerwiec 1919 (legalizacja mieszkania w suterenie): „Es sind die Gebühren von 5,00 M. zu erheben.” → „Należy pobrać opłatę 5,00 marek” — i ołówkowe pokwitowanie „Bauschein ist abgeholt, 5,- M bezahlt” z 13/14 VII 1919. Sierpień 1921 (szopa na opał): „Es sind die Mindestgebühren von 10,00 M zu erheben” → „Należy pobrać opłatę minimalną 10,00 marek”.
Październik 1922 (oficyna): „Mindestgebühren von 300 Mark” → „opłata minimalna 300 marek”. Sierpień 1923 (pozwolenie uzupełniające dla oficyny): 30 000 marek, a we wrześniu drugie 30 000 marek za odbiór stanu surowego. Tej kwoty Baumann nie zapłacił w terminie, więc 20 X urząd polecił ją ściągnąć; kasa miejska potwierdziła wpływ 25 X. Za każdym razem pobierano opłatę minimalną za tę samą procedurę. W cztery lata nominał urósł sześciotysiąckrotnie, a i tak nie nadążył za inflacją. Druk formularza wciąż groził za samowolę grzywną „bis zu 60 Mark” (do 60 marek), w 1923 r. kwotą bez znaczenia. Kwot z 1923 r. nie przeliczamy na dzisiejsze pieniądze: w szczycie hiperinflacji nominał niczego nie mierzy.