C-063 · 1919–1924 · Właściciele, pieniądze, urzędy (1915–1945)
Kto zyskał: Baumannowie
pieniądze
Gertrud Baumann kupiła w 1919 r. gotową, dziesięcioletnią kamienicę z windą i centralnym ogrzewaniem, przejmując 174 000 marek cudzych hipotek jako dług własny. Te długi zjadła potem inflacja. Do 1921 r. spłacono monachijskie 124 000 M (C-062), a w jednym tygodniu przełomu listopada i grudnia 1924 r. sąd wykreślił resztę „markowych” obciążeń, w tym hipoteki kaucyjne na 300 000 i 34 000 000 marek, których wartość dla taksy notarialnej wyceniono odpowiednio na 1 000 i 200 guldenów. Ojciec, Eugen Baumann, dołożył córce dwie własne pożyczki po 100 000 marek (1920).
29 XI 1924 sam sobie pokwitował ich spłatę i jako jej pełnomocnik wniósł o wykreślenie. Przedmiot tej czynności notariusz wycenił na 200 guldenów, co znaczy, że 200 000 marek pożyczek zwrócono pieniądzem praktycznie bezwartościowym (C-067). Zabezpieczył się przy tym prawem pierwokupu za 190 000 marek — kwotą niższą od ceny zakupu i mniej więcej równą ówczesnym długom domu (C-065). W rezultacie rodzina wyszła z lat 1919–1924 z nieobciążoną kamienicą, na którą zaraz potem zaciągnęła pierwsze kredyty guldenowe. To bilans zestawiony przez nas z kwot rozproszonych po kilkudziesięciu kartach akt gruntowych, nie ocena zapisana w źródle.